|
|
|
|
|
|
Wydarzenie najbardziej istotne z mojego punktu widzenia miało miejsce 17 marca 1978 roku. Wtedy to akurat właśnie uznałem, że
najwyższy czas pojawić się na świecie. Dlaczego akurat wtedy - nikt nie wie. Oprócz tego wielkiego wydarzenia
kroniki nie zanotowały nic ciekawego - straż pożarna interweniowała 153 razy, a w Pernambuco miał miejsce
bezczelny napad na bank. Akcja rozegrała się w szpitalu w Busku - Zdroju, choć krążą plotki, że zostałem znaleziony
w ziemniakach, ale to tylko plotki. Jakiś czas później przewieziono mnie do Dąbrowy Górniczej, gdzie mieszkam do dzisiaj.
Tu wiodłem żywot beztroskiego dziecięcia, w tak zwanym międzyczasie kończąc Szkołę Podstawową nr 13 (im. Braci Lipskich), a następnie
Techniczne Zakłady Naukowe (chyba im. I. Koniewa). Dalszym etapem w drodze do źródła wiedzy były studia na kiernuku
informatyka na Wydziale Automatyki, Elektroniki i Informatyki Politechniki Śląskiej w Gliwicach, które udało mi się z powodzeniem
ukończyć. Obecnie cały mój wolny czas rozłozony został nierównomiernie na [1] Anetkę, [2] pracę w |
|
Wstecz |